W branży reklamowej coraz głośniej słychać o frustracjach związanych z powolnym wdrażaniem reklam w ChatGPT. Ostatnio OpenAI ogłosiło, że reklamy będą dostępne tylko dla 5% użytkowników aplikacji mobilnej, co nie tylko irytuje reklamodawców, ale także wzbudza spore emocje. Choć może się to wydawać dziwne, OpenAI celowo spowalnia ten proces. Czyżby chcieli najpierw dokładnie przetestować, jak to wszystko działa?
Frustracje branżowe
„Jak reklamodawcy mają skutecznie promować swoje usługi, gdy dostęp do potencjalnych klientów jest tak ograniczony?” – to pytanie pojawia się na wielu branżowych forach. Niektórzy twierdzą, że to trochę jak sprzedawanie kebabów na mroźnym biegunie północnym – niby można, ale po co? Wszyscy chcą, żeby ChatGPT stał się bardziej otwarty na reklamy, zwłaszcza, że to ogromny rynek.
Z drugiej strony, pamiętam, jak kiedyś ktoś powiedział mi, że najcenniejsze jest to, co jest ograniczone. Może OpenAI właśnie tym kieruje się, tworząc szum wokół swojego narzędzia? Kto wie, może ta strategia przyniesie niespodziewane korzyści zarówno firmie, jak i reklamodawcom w dłuższej perspektywie?


